
Singapur, ledwo zauważalny na mapie, którego terytorium zajmuje tylko 171 miejsc na świecie pod względem powierzchni, mimo to może dać o sto punktów wyprzedzić jakikolwiek stan pod względem liczby punktów, w których można zjeść. Restauracje w Singapurze są dosłownie na każdym kroku, a dzięki ich narodowości można studiować geografię. Położony na skrzyżowaniu azjatyckich szlaków transportowych i handlowych oraz dom dla emigrantów z kilkudziesięciu krajów, Singapur z wdzięcznością przyswoił sobie ich tradycje i zwyczaje, aby stać się jednym z najbardziej kosmopolitycznych krajów na mapie planety.
Wybierz spośród dwudziestu tysięcy
Tyle punktów gastronomicznych zaznaczono na mapie Singapuru, dlatego wybór nie jest łatwy. Będziesz musiał kierować się wielkością portfela, upodobaniami kulinarnymi i zdrowym rozsądkiem:
- Najtańsze dania oferują uliczni sprzedawcy. Nazywa się je „hokerami”, a ich wózki to najprostszy i najtańszy sposób jedzenia. Nie musisz obawiać się o swoje zdrowie, gdyż Singapur jest jednym z najczystszych miast na świecie i przestrzeganie norm sanitarnych jest tu ściśle monitorowane. To właśnie wozy „hakerów” ratują przed głodem turystów, którzy szaleją nocą, bo wszystkie stacjonarne restauracje w Singapurze są zwykle zamykane do godziny 23.
- Alternatywa dla "hokerów" - Food-court w centrum miasta. Są to platformy ze straganami na całym obwodzie, na których sprzedają dania kuchni chińskiej, malajskiej i innych kuchni azjatyckich. Te same food courty obecne są w centrach handlowych, z tą tylko różnicą, że można tam znaleźć również restauracje znanych światowych sieci fast foodów. Cena obiadu wyniesie od 3 do 7 euro, w zależności od preferencji i zamówionej ilości.
- Niedrogie kawiarnie w Singapurze nie różnią się estetyką wnętrza. Ale oferują dobre jedzenie w rozsądnej cenie. Lunch w takiej kawiarni można zjeść od 11 do 14 godzin, a średni rachunek na osobę nie przekroczy 9 euro.
- W Singapurze są pretensjonalne restauracje, ale są one bardzo drogie i wymagają przestrzegania dress code'u. Jeśli wizyta w takiej instytucji nie wydaje się niestosowna dla turysty, będzie musiał rozstać się z co najmniej stu euro za możliwość spróbowania dania od światowej sławy szefa kuchni.
Ważne drobiazgi
Napiwki nie są akceptowane w restauracjach w Singapurze i nie powinny być oferowane, aby nie zawstydzić personelu. Niektóre lokale uwzględniają już w rachunku prowizję za obsługę, co znacznie ułatwia pozycję hojnego gościa, który chce oznaczyć kelnera, który mu się podoba.