Ci, którzy wybierają hiszpańskie wybrzeże, mają marzenie o odpoczynku w prawdziwym królestwie. Ten bardzo dumny kraj jest z dumą gotowy do zaoferowania swoim gościom różnych opcji spędzania wolnego czasu. Turysta, który zdecyduje się na sierpniowe wakacje w Hiszpanii, będzie miał doskonałą okazję do spędzenia czasu w przyjemny, ciekawy i rozrywkowy sposób. Sierpień zostanie zapamiętany z powodu dużej liczby świąt odbywających się w różnych częściach kraju.
Pogoda w Hiszpanii w sierpniu
Lipiec uparcie nie rezygnuje ze swoich pozycji i choć według kalendarza ostatni miesiąc lata, to warunki pogodowe pozostają praktycznie na tym samym poziomie. Upał nadal trwa, temperatura wody na wybrzeżach jest na maksymalnych wysokościach, słup temperatury w powietrzu też nie spadnie poniżej +29 ºC. Nawet sami Hiszpanie nie chcą pracować, wolą spakować walizki i wziąć bilety na morze.
Pod koniec miesiąca jesień zaczyna przypominać o sobie, w niektóre dni niebo może być pokryte chmurami, letnie okrzyki deszczem, a czasem prawdziwe deszcze. Turyści wolą przenieść się na południowe wybrzeże królestwa, gdzie upał jest łatwiejszy do zniesienia ze względu na bliskość morza.
Hiszpańska walka byków
Ten piękny i hipnotyzujący spektakl od dawna jest znakiem rozpoznawczym królestwa. Pomimo okrucieństwa i indywidualnych nawoływań do zakazu walk byków, nie sposób wyobrazić sobie Hiszpanii bez tego spektaklu.
Wszystko zaczyna się w połowie lipca, ma długą tradycję i surowe zasady. Walka byków to nie tylko walka między ogromnym bykiem a człowiekiem. Ważną rolę odgrywa ostrość ruchów matadora i prymitywne piękno zwierzęcia.
Poczucie dumy wśród mieszkańców i szacunek wśród gości święta wywołuje uroczysty wygląd wszystkich uczestników walk byków i pojawiają się przed zaskoczonymi widzami w określonej kolejności.
Senor Pomidor
W ostatnią środę sierpnia w Buñol robi się jasnoczerwona - tak w mieście pojawia się święto Tomatiny. Ulicami nie płynie szkarłatna krew, ale strumienie soku pomidorowego, ulice pokryte są grubą warstwą pasty.
Na placu toczą się prawdziwe bitwy, a muszle, pyszne dojrzałe pomidory, przywożą ciężarówki. Początkowo pomiędzy lokalnymi mieszkańcami toczyły się pomidorowe pojedynki, ale teraz turyści stają się aktywnymi uczestnikami tego procesu.
Co więcej, zjazd „bojowników” w Buñol rozpoczyna się na długo przed świętem, a okoliczni mieszkańcy przez długi czas będą musieli niszczyć jego konsekwencje. Ale podczas wakacji dobrze zarabiają na turystach i mają żywe wspomnienia.
Aktualizacja: 2020.02.